środa, 26 stycznia 2011

Cienie Inglot.

Tych cieni zbytnio nie trzeba opisywać, większość z nas je zna.
Zdania na ich temat są podzielone, ja osobiście uwielbiam cienie Inglot, jestem posiadaczką kilku palet, ale dziś pokazuję tylko kilka nowości.
Kolorki jak widać stonowane. Beży uzywam głównie jako bazy pod cienie kolorowe, lub do podkreślenia łuku brwiowego.
U mnie cienie sprawują sie rewelacyjnie, nie mam zastrzeżeń co do ich trwałości, jak również intensywności koloru.
Więcej chyba nie musze pisać na ich temat.
Gdyby były jakieś pytania, proszę zostawic komentarz pod postem.








Róże Inglot- AMC 57, AMC 51, AMC i bronzer AMC 51.

Witam :)
Dziś pokazuję moją kolekcję róży Inglot, nie jest ich zbyt dużo, ale jak dla mnie wystarczająco :)
Nie używam ich zbyt długo, dlatego recenzja nie będzie zbyt obszerna.

Przede wszystkim róże są bardzo mocno napigmentowane, wystarczy nałożyć dosłownie odrobinę
aby podkreślić kości policzkowe.
Trwałość na chwile obecną oceniam na dobrą.

W nalbliższym czasie postaram się napisać coś więcej na ich temat.
Kolorki widoczne na zdjęciach jak i również numerki róży.




wtorek, 18 stycznia 2011

Pomadka w kredce Sephora Lip Pencil




Pomadka w kredce Sephora - moim zdaniem produkt godny polecenia tym bardziej, że zakupiony na promocji w cenie 9zł za sztukę. Niestety wybór kolorów był ograniczony, więc wybrałam tylko dwa odcienie.
Teraz kilka słów o kredkach: dobrze się rozprowadzają, ładnie pokrywają usta, są miękkie i wygodne w użyciu, choć nie tak kremowe jak tradycyjne pomadki.
Wysuszają usta, są bardzo trwałe, choć warto nałożyć na nie jeszcze błyszczyk, aby usta nie wygladały na przesuszone.
Jak za tą cenę warte polecenia.

BeneFit, Creaseless Cream Shadow / Liner (Liner i cień w słoiczku)

Cienie lub liner w słoiczku, jako linery te odcienie sie nie nadają, ponieważ są za jasne, ale jako cienie tak.
Po nałożeniu nie są jakoś specjalnie widoczne na powiece, dają delikatny efekt rozświetlenia, ale do makijażu dziennego bardzo delikatnego idealne.
Jedynym minusem tych cieni jest to, że nałożone samodzielnie na powiece po paru godzinach znikają, lub zbieraja w załamaniu powieki.
Mimo wszystko lubię ten produkt ponieważ idealnie nadaje się jako baza pod cienie, zdecydowanie przedłużają żywotność cieni, wydobywają ich kolor.
Bardzo ładne i praktyczne opakowanie, konsystencja dość ciężka tzn. ciężko się rozprowadza, ciężko się nabiera, produkt jest bardzo wydajny.
Cena zbyt wysoka moim zdaniem, można kupić zdecydowanie lepsze produkty w tej cenie.

Smashbox Hybrid 2 in 1 Luminizing Primer



Dziś wzięłam równiez pod lupę bazę firmy Smashbox, jest to dość ciekawy produkt, dlatego zdecydowałam się go opisać, mam nadzieję, że komuś przydadzą się te informacje :)
Plusy:
- Bardzo wydajna,
- dobrze sie rozprowadza
- cera jest gładka, ładnie rozświetlona
- przyjemny zapach
- produkt nie klei się, nie pozostawia tłustej poświaty
- można używać jako samodzielny produkt, aby ładnie rozświetlić cerę.

Minusy:
- produkt nierównomiernie się zużywa
- nie łączy sie dobrze ze wszystkimi podkładami, czasem waży się podczas nakładania
- nie zauważyłam aby podkład się na niej lepiej trzymał.

Recenzja Podkładu Dior Diorskin Forever Teint Haute Perfection Tenue Extreme.

Mój odcień to 020, poleciła mi go Pani w Sephorze i muszę przyznać, że dobrze zrobiłam kupując go, nie nalezy do tanich podkładów, ponieważ zapłaciłam za niego 175zł. Najbardziej zależało mi na podkładzie na dzień matującym i kryjącym, ale nie szukałam podkładu który będzie bardzo dobrze krył, ponieważ moja cera tego nie wymaga.
Chciałam trwały podkład, który utrzyma się na mojej twarzy cały dzień bez jakichkolwiek poprawek.
Mam cerę mieszaną z tendencją do przetłuszczania sie, więc po kilku godzinach moja cera się świeci i nie wygląda to zbyt dobrze.
Wydaje mi się że znalazłam odpowiedni podkład dla siebie :)
Plusy:
- podkład ładnie stapia się ze skórą
- dobrze kryje
- matuje cerę na wiele godzin
- nie robi efektu maski
- nie brudzi ubrań
-nie podkreśla suchych skórek
- nie podkreśla zmarszczek

Co do minusów to jest jak na razie jeden, jego cena niestety :)

Recenzja Lancome Hypnose Onyx 011







Mascara hipnotyczna objętość Lancome Hypnose Onyx 011 czarna - zakupiłam ją w Sephorze w promocyjnej cienie 79zł i nie żałuję każdej wydanej złotówki na ten produkt.
Ładnie podkreśla rzęsy, pogrubia i wydłuża, jest to typowo mocno czarna mascara, nie jest to jakaś wyblakła czerń.

Tusz jest trwały, nie osypuje się, ma ładny i przyjemny zapach.
Nie skleja i nie wysusza rzęs.
Jedyny minus jaki zauważyłam to nie da sie nim uzyskać sześciokrotnego zwiększenia objętości rzęs jaką sugeruje producent ;)
Ogólnie tusz godny polecenia, ja osobiście jestem z niego zadowolona i na pewno zakupię kolejny.

piątek, 14 stycznia 2011

Propozycja makijażu na karnawał, studniówkę.

Kosmetyki:
Podkład ArtDeco
Puder Clinique
cienie Inglot
Brokat MAC
Duraline
Czarna kredka Gosh
Bronzer YR
Błyszczyk ArtDeco

Zapraszam :)